Dziwna jest natura rękodzielnika...tak sobie myślę...
Z wielką radością spełniam kolejne marzenia.Sięgam po nowe ,wymarzone projekty ,żeby potem z ogromną radością oddać w dobre ręce :) I tak właśnie jest i z tym parasolem :)
To nie jest pierwszy mój parasol.Po raz pierwszy zrobiłam jednak mocowanie tak,żeby bezproblemowo zdjąć szydełkowe wdzianko i wyprać.
Trudne warunki do robienia zdjęć.Tym bardziej tak wakacyjnego wyrobu.A chciałoby się najpiękniej obfotografować,no bo w końcu kilka lat minęło odkąd zapragnęłam wykonać ten wzór.
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
środa, 14 października 2015
środa, 7 października 2015
Alpaka
Zrobiłam drugi szal. Po raz kolejny jest to alpaka,tyle że w nieco innej kolorystyce. Znów wzór Ostrich Plumes (klik)
Nie ma się co rozpisywać,bo oprócz kolorystyki nie różni się niczym od poprzedniego :) W te chłodne wieczory dzierganie z tej niezwykle ciepłej włóczki jest bardzo przyjemne ;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Nie ma się co rozpisywać,bo oprócz kolorystyki nie różni się niczym od poprzedniego :) W te chłodne wieczory dzierganie z tej niezwykle ciepłej włóczki jest bardzo przyjemne ;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
sobota, 26 września 2015
800 metrów luksusu...
To przychodzi mi na myśl za każdym razem jak mam w rękach jedwab.
Dla mnie praca z jedwabiem to zawsze święto.Każdorazowo czuję się wyjątkowo, nagrodą jest to, że mogę go trzymać w rękach....
Razem z tym cudnym jedwabiem dostałam wzór i tak powstała chusta o wdzięcznej nazwie Rose Bush Shawl (klik)
Dostałam trochę po nosie...no muszę się przyznać. Myślałam że jestem taki bystrzak i nie potrzebuję dokładnie czytać wzoru.Zrobiłam już dużą część chusty,a tak naprawdę kończyłam już róże i mnie olśniło że coś jest nie tak.Dopiero wtedy przeczytałam opis i....okazało się że nupki nie są przekręcane.
Reasumując...chusta robiona jest dwukrotnie!
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Dla mnie praca z jedwabiem to zawsze święto.Każdorazowo czuję się wyjątkowo, nagrodą jest to, że mogę go trzymać w rękach....
Razem z tym cudnym jedwabiem dostałam wzór i tak powstała chusta o wdzięcznej nazwie Rose Bush Shawl (klik)
Dostałam trochę po nosie...no muszę się przyznać. Myślałam że jestem taki bystrzak i nie potrzebuję dokładnie czytać wzoru.Zrobiłam już dużą część chusty,a tak naprawdę kończyłam już róże i mnie olśniło że coś jest nie tak.Dopiero wtedy przeczytałam opis i....okazało się że nupki nie są przekręcane.
Reasumując...chusta robiona jest dwukrotnie!
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2016
(21)
- ► października (2)
-
►
2015
(22)
- ► października (3)
-
►
2014
(51)
- ► października (1)
-
►
2013
(101)
- ► października (10)
-
►
2012
(126)
- ► października (6)