Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!

Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!
WŁÓCZKI KTÓRE POLECAM
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwetki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 września 2013

Zbyt szybko mija czas...

Tak często bywa.Tyle planowania,czekania...
A potem za mało,za krótko i jakiś taki niedosyt pozostaje.Czy Wam też się to zdarza?

Ale póki co zaprezentuję najpierw co ostatnio zajmowało moje ręce...



A teraz wytłumaczę mój wstęp...
 Piszę tak dlatego,że miałam wielkie szczęście spotkać się Marleną .Długo czekałyśmy na to spotkanie...bo trochę nieprzewidzianych okoliczności po drodze nastąpiło.Ale udało się!
Marlenka zrobiła dla mnie bluzeczkę ;) Patrzajcie i zazdraszczajcie ;)


Ale to nie wszystko! Bo spotkanie nam się "rozrosło" i dołączyła do nas Anita .
Anitka przywiozła mi bransoletę do kompletu z naszyjnikiem,bo trzeba było zmniejszać...no takie mam chude "gałązki " hihihi

Ech,co to jest za szaleństwo jak spotykają się trzy kobietki z tą samą pasją! Szkoda tylko,że czas nam tak szybko umknął...oj,szkoda...
Ale to wydarzenie to jest COŚ ,czym musiałam się z Wami podzielić ;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)))

niedziela, 24 marca 2013

Na drutach wydziergana...

Bardzo chciałam zrobić kolejną serwetkę na drutach,ale nigdy nie było czasu. Teraz go znalazłam i zależało mi żeby właśnie teraz szybko to wykonać.I jest !



Samo rozpoczęcie pracy wyszło mi średnio...no i już tak zostało.Ale ogólnie muszę przyznać,że te mgiełki na drutach są urocze i dobrze się je robi.
Wzór znaleziony w sieci umieściłam TUTAJ(klik)


Z rozpędu więc złapałam za schemat,który czekał na wykonanie prawie rok!!! Tym razem tak szybko nie pójdzie...a może nawet z przerwami będzie powstawać.To duuuża serweta ,moje marzenie!
Patrzę na Wasze blogi i się zachwycam!Tyle cudowności z okazji Świąt powstaje...
 Ja w tym roku nie robię dużo ozdób Wielkanocnych.Tak naprawdę czas nie pozwalał zbytnio,a i przyznać muszę że w zeszłym dość dużo ich powstało i będą ozdobą Świąt tegorocznych :)
Tyle że pogoda jakaś nie na te  Święta...-20 stopni...hmm

Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 17 sierpnia 2012

Dwa maleństwa

O takie poprosiła mnie koleżanka z pracy.




















A teraz mam szansę realizować swoje marzenie,bo robię wymarzoną Aeolian Shawl z cudnej delikatnie błękitnej Włóczki.Mam nadzieję że sprostam :)
















Pomęczę Was jeszcze moimi kwiatami...póki są ;)












































I poczęstuję pierwszymi truskawkami.Prawda że to niesamowite o tej porze roku?











 Bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów,którymi mnie obdarowujecie.To bardzo cieszy...bardzo mnie cieszy bycie tutaj!

Do następnego wpisu!

wtorek, 17 lipca 2012

Czekoladowe serwetki

Miałam na szybko do zrobienia zestaw serwetek
 Długo szukałam wzoru,aż urzekł mnie właśnie ten...























WZÓR
Dużą powiększyłam tak jak umiałam,ale chyba wyszło nieźle.
























Dostałam też dzisiaj swoją wygraną od Alex w związku z zabawą olimpijską :) Naszyjnik,kolczyki(trzy pary) i serwetki,które z przyjemnością wykorzystam!






















 Ola bardzo,bardzo dziękuję :)
A moje rękodzieło dotyczy również zabawy w....prawie piaskownicy ;)

























Te korytarze są połączone...wszystkie! Prawda ze jesteśmy dzielni?















Jakieś ciacho po drodze...













Uciekam do moich gości i kolejnej robótki,której nie sposób nie wykradać czasu ;)













Pozdrawiam Was i życzę dobrego tygodnia!

sobota, 26 maja 2012

Takie tam...










...niezbyt udane wytworki sprzed lat spróbuję ładnie pokazać ;)

Serweta

pierwsza okrągła zrobiona przeze mnie.Na niej się uczyłam,bo wcześniej tylko filet.Tylko niech mi ktoś powie czym się kierowałam wybierając wzór? Może jedynie tym że to prościzna ;)
Ale teraz na stół na zewnątrz jest chyba bardzo odpowiednia...













I coś z elementów.Po tej ilości połączonych odpuściłam bo widziałam ze nic z tego...
















Siostra ma proponuje dorobienie jeszcze kilku i powieszenie w oknie.Starszych słuchać trzeba,więc pewnie kiedyś to zrobię...ale póki co posłużyło mi tak
















Bransoleta popełniona szmat czasu temu...Tą w tamtym czasie uważam za udaną.Była dla kogoś mi bliskiego :)
















To  plantacja irysów mojej Mamy. Niestety dużo nie zakwitło, a i dużo luk powstało...czyli wymarzły.






















Ale jeszcze jeden śliczny kolorek się ujawnił

































A to już ciacho na moje święto ;)





















 Spanakotiropita.Mówiąc bardziej ludzko ciasto szpinakowo serowe :) Tak sobie świętuję w Dzień Matki. Takie potrawy muszę jeść z umiarem...ale czasem nie mogę się oprzeć ;) Właściwie zrobiony powinien być z ciastem filo,które kiedyś zrobię na pewno.Ale teraz z braku odpowiedniej ilości czasu-w cieście francuskim.
1 kg szpinaku
30 dkg sera feta
1/2 kg ciasta francuskiego
1 1/2 filiżanki oliwy
1 1/2 filiżanki mleka zagęszczonego
pęczek koperku
2 rozkłócone jaja
pieprz i gałka muszkatołowa

Szpinak umyć ,pokroić odciąć twarde części łodyg.Posolić i odcisnąć po puszczeniu soku.Cebulę i koper pokroić drobno i dodać do szpinaku,dodać rozdrobnioną fetę, mleko,jaja i część oliwy.Doprawiamy pieprzem i gałką .formę wykładamy ciastem.układamy farsz,przykrywamy ciastem i pieczemy w średnio nagrzanym piekarniku około godziny.
Smacznego!

No i nareszcie czas sałatek.To lubię...























Koteczki to jeszcze takie malusie gapy,ale jakie słodkie!



Dzień jest dzisiaj bardzo wyjątkowy!
Jestem córką tej pięknej Kobiety :) Chcę się Nią dzisiaj pochwalić :)
To Ona nauczyła mnie wszystkiego,Ona pokazała mi świat.I to Ona walczyła o mnie jak była taka potrzeba...Nadal to robi...
To Ona nauczyła mnie co znaczy słowo MAMA...











Ja sama zaś od sześciu lat jestem mamą i wciąż traktuję to jak cud...A niby takie to oczywiste i normalne...

 








Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego dnia :)

piątek, 20 kwietnia 2012

W kolorze kawy

Skończyłam zestaw podkładek do kawy
 Kolor wybrała właścicielka kompletu.Nie byłam przekonana,ale teraz mi się podoba :)

Wzór miałam w swoich zbiorach,ale do użycia go przekonałam się oglądając obrus na blogu Takie sobie nic...











WZÓR













Oby się spodobało...

Na obiadek kapuśniak.Lubię robić zdjęcia jedzonka.To jak ze śpiewaniem...może nie umiem ale lubię ;)hihihi
















A w ogrodzie...













































Pozdrawiam serdecznie i słonecznie!