Kochani,mało bywam u Was,wybaczcie mi.Jakoś nie mam siły szczebiotać wesoło...udawać że jest pięknie i kolorowo.
Jest...tylko czasem jakaś chmurka mocno przysłania słoneczko...
...
Robótkowo się dzieje zbyt powoli.Dużo kombinowania...
Będzie parasol,ale na razie to test mojej cierpliwości i moich umiejętności...
Pruję,przerabiam,dopasowuję....nie odpuszczam.W robótkach nigdy nie odpuszczam ;)
Bardzo proszę o wyrozumiałość :)
Życzę dużo cierpliwości i pozytywnego myślenia, a parasol na pewno będzie prześliczny :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńDużo, dużo, pozytywnych myśli kieruję w Twoją stronę. Nie ma problemu, który nie znajduje jakiegoś rozwiązania. Trwaj i bądź dobrej myśli, a wszystko się ułoży i wyprostuje :) Tymczasem rób tyle i tylko tyle, ile robić masz ochotę. Robótki to terapia, ale i one czasem muszą ustąpić ważniejszym sprawom lub po prostu nie ma się ochoty i już. Parasol paradny będzie, oj, paradny i dla damy jakiej, bieluśki, od słońca ochroni. Oj, pięknie się dziej, pięknie...
OdpowiedzUsuńBoję się tylko tego jakie Bóg ma plany...
UsuńDziękuję :)
Moze jednak nie powinna sie bac o "Boze plany" tylko mu zaufac, chociaz czesto o zaufanie w ciezkich sytaucjach jest bardzo trudno i nie kazdy ma ku temu dostatecznie duzo sily i wiary. Zycze Ci, obojetnie co bedzie, zeby Bog zawsze byl z Toba, z Wami, a kazda chmurka na Waszym horyzoncie miala swojego odpowiednika w promieniu slonecznym, ktore tez kiedys musza sie pojawic :) Sily, wiary, cierpliwosci zycze i mnostwo dobrej aury przesylam :)
OdpowiedzUsuńKochana Jesteś :)
UsuńUleńko czy dobrze, czy źle jesteśmy z Tobą - ja tuż obok...
OdpowiedzUsuńna udawanie się nie zgadzam, nie wśród przyjaciół
może i delikatna jest nić tej relacji jak nić pajęcza ale jest
i mam plan omotać Cię moją serdeczną myślą
po zmęczonej nocy znów wstaje rześki poranek
przytulam kochana :*
Wiem Asiu :)
UsuńCokolwiek by się działo w życiu, trzeba pamiętać, że "jutro będzie lepiej" !!
OdpowiedzUsuńNo i " co nas nie zabije to nas wzmocni"
Życzę poprawy humoru.
A te chmurki niedobre przegonić parasolką, nawet jeśli nie jest dokończona ;)
W swojej pracowni odprężyć się proponuję przy jakiejś smacznej herbatce.
Życzę samych pięknych dni oplatanych ciepłymi promykami słońca,
które rozgoni złe i niemiłe myśli.
Pozdrawiam :)
Dziękuję bardzo serdecznie...
UsuńPo burzy zawsze słonko... chociaż niekiedy trochę to trwa... będę myślą obok. Buziole
OdpowiedzUsuńTrochę potrwa.Dziękuję Beatko :)
UsuńUleczko trzymaj się dzielnie...to nasze życie nas nie rozpieszcza ale jesteśmy silne i damy radę.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki....
pozdrawiam Anita
Damy radę...ale życie rzeczywiście wystawia nas na próby...
UsuńPrzyłączam się do przeyłanych pozytywnych myśli....
OdpowiedzUsuńTrzymaj się Kochana, a to co tworzyszysz jest piękne :)
trzymaj się cieplutko:)
Dziękuję :)
UsuńBędzie dobrze - zobaczysz :-) Złe chwile zawsze mijają... Wszystko przemija - nawet najdłuższa żmija :-)
OdpowiedzUsuńZ parasolką na pewno sobie poradzisz - no bo kto jak nie Ty...?
Pozdrawiam serdecznie.
Tak,z parasolką sobie Kasiu poradzę bo ja uparta w tym względzie i uparta jestem :)
UsuńPrzesyłam ci pozytywne myśli, będzie dobrze. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńOby te chmury jak najszybciej się rozwiały! przytulam wirtualnie!
OdpowiedzUsuńAniu,dziękuję :)
UsuńUla, trzymaj się i myśl pozytywnie :) Podobno dobre myśli przyciągają dobre rzeczy...
OdpowiedzUsuńTego będę się trzymać :)
UsuńNie odpuszczaj tak jak w robótkach a na pewno się ułoży.
OdpowiedzUsuńTylko ja niewiele mogę...ja mogę tylko czekać i nie tracić wiary...
UsuńOby te chmurki szybciutko wiatr przegonił!!! Parasol na pewno będzie super!
OdpowiedzUsuńOby tak było :)
UsuńUlka, jutro będzie lepszy dzień. Trzymaj się!
OdpowiedzUsuńUlu, zobaczysz, że niedługo wiatr pogoni chmury i znów wyjrzy słonce :) Tego Ci z całego serducha życzę i pozdrawiam :) A parasol powstaje obłędny ;)
OdpowiedzUsuńCzasem trudno jest przyjmować to co niesie los...
UsuńTo prawda... ale wierzę, że los zsyła na nas tylko tyle, ile jesteśmy w stanie znieść...
UsuńUlisiu kochana,
OdpowiedzUsuńto tylko przejściowa zmiana pogody, nieuchronna, ale pewnie gdzieś głęboko uzasadniona, celowa. Myślę, że nawet jeśli słońce chowa się czasem za chmurami, i tak nie szkodzi to temu, kto ma ciepła i światła w sobie tak wiele, jak TY.
A cóż to za taki piękny Kwiat, między tym żółto-pomarańczowym, a skrawkiem parasola? :)
Ściskam najserdeczniej!
To najpiękniejszy Kwiat na Ziemi :) Piękniejszy od kwiatu paproci :)
UsuńPrządeczko najdroższa...to nie o mnie chodzi,więc bezsilność jest ogromna...
Trudny czas również jest nam dany "po coś", choć zazwyczaj o jego celowości nie mamy pojęcia, nie widzimy sensu... zapewne boli najbardziej, gdy coś złego dotyka tych, których kochamy i trudno jest się pogodzić z losem, poradzić sobie z bezsilnością. Otulam Cię zatem swą myślą, modlitwą, ściskam mocno i pamiętam... Trwaj!
OdpowiedzUsuńA robótki niech będą terapią, gdy mogą, kiedy nie, niech czekają cierpliwie... parasol będzie zjawiskowy :)
Pozdrawiam serdecznie
I ja Cię kochana pozdrawiam :)
UsuńParasol zapowiada się bardzo ciekawie, duża praca, więc idzie Ci trochę wolniej, cierpliwie poczekamy na efekt końcowy. Ważniejsze, żeby Ci się samopoczucie poprawiło. Z doświadczenia wiem, że jak jest bardzo źle, to może być już tylko lepiej, buziaki.
OdpowiedzUsuńDziękuję Iwonko :)
UsuńNikt Asieńko nie pomoże,bo trzeba czekać, mieć nadzieję i wiarę...
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Przytulam Cie Ulu całym sercem:))))))
OdpowiedzUsuńDziękuję Anitko :)
UsuńTeż chciałabym nie odpuszczać w robótkach, ale niestety...:(
OdpowiedzUsuńJak się kocha całym serduchem szydełkowanie tak jak ja,to nie jest to trudne być tak upartym ;)
UsuńŻyczę Ci dużo słońca i samych dobrych decyzji.
OdpowiedzUsuńJa też uparciuch szydełkowy jestem, dzisiaj skończyłam mój ogromny pled i właśnie zerkam sobie na niego dumna jak paw:)
Życzę ci samych pozytywnych myśli :)
OdpowiedzUsuń