Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!

Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!
WŁÓCZKI KTÓRE POLECAM

sobota, 13 lipca 2013

Intensywnie mija mi czas

Przetworowo.Czarna porzeczka już dojrzewa.Póki co zrobiłam dżemy z 11 kg. , a jestem dopiero na półmetku...

Mam pod opieką dwie słodkie dziewczynki,więc razem z moim skarbem sztuk trzy ;) Staram się im dogadzać...i upiekłam dla nich muffiny bananowe z przepisu Kaś (klik)

No...odrobinę zmieniłam,bo dałam zwykły cukier(nie miałam trzcinowego) i nutellę(bo dzieci wolą).

Były bardzo dobre,bo zniknęły niezwykle szybko! Na tyle szybko,że nie spróbowałam ;)
A ponieważ dotarło jeszcze więcej osóbek to upiekłam babkę amerykańską (klik),która zawsze zachwyca
                                             (zniknęła tak samo szybko jak muffiny)
A w piekarniku jeszcze siedzi jabłecznik z kokosem (klik),który poleci do mojej Siostry :)

W ogrodzie wciąż pięknie




Pierwsze pomidorki już dojrzewają
Kocisie pozwalają robić sobie zdjęcia szczególnie jak są niezbyt świadome ;)



A na drutach dzieje się,a jakże...tyle że bardzo powoli.

Pozdrawiam bardzo serdecznie :) Bardzo dziękuję za tak liczny udział w moim Candy i wciąż zapraszam serdecznie do zabawy :)
Do następnego wpisu kochani!

39 komentarzy:

  1. Oj dzieje się , dzieje... pięknie :)
    miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ula ja tylko na momencik, cudowne kwiaty i pomidory po niedzieli wpadnę na dłużej. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Jabłecznik z kokosem...mniam....łakoma sprawka:)Miłej niedzieli :)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto to ciacho upiec,możesz mi wierzyć na słowo!

      Usuń
  4. Kocisie są słodkie, pomidor smakowity, a robótka intrygująca :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje pomidorki to najcudowniejsza rzecz na świecie.A ja już się bałam że utopią się wszystkie...

      Usuń
  5. 11 kilo już przetworzyłaś? O. matko...
    Słodycze wyglądają na baaardzo pyszne. Nie dziwię się, że zniknęły w 5 minut:)
    Ciekawe co z tej 'śmietanki' powstaje. Czyżby chusta?
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalo-chusta wzór już robiony dwukrotnie :)

      Usuń
  6. Nieświadomość kocisi cudowna, ogrodu też. Na ciasta po prostu nie patrzę i na szczęście zablokowany mózg nie odczuwa potrzeb smakowych. Czarna porzeczka to jedyny owoc, na który jestem uczulona i na swoje szczęście jej nie lubię, bo inaczej bardzo bym cierpiała. Owoce to moja wielka miłość.
    Ja też bardzo powoli, bo właśnie jedynym moim rękodziełem będzie glazurnictwo. No cóż lato sprzyja remontom.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulu, nie wiem, czy Ty wiesz :) jak my się wszyscy dobrze czujemy w tej baśniowej krainie smaków, zapachów i kolorów, która się roztacza na Twoim blogu. Kwiaty obłędnie barwne, kociaki słodsze niż słodkie wypieki, nawet pomidor (gargamel?) zapozował mistrzowsko. Jedno mnie tylko przyprawia o frustrację: Twoja pracowitość i organizacja. Kobieto, otwórz szkołę - zostaniesz milionerką:)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty....ciągle mi się wydaje że powinnam więcej...względem siebie mam ogromne wymagania ;)

      Usuń
  8. Same pyszności u Ciebie. Zdjęcia z ogrodu jak zwyke dla mnie niesamowite. I jak tu nie kochać kwiatów :)
    Kociaki przesłodkie:) Trudno się nie uśmiechnąć na ich widok:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocisie słodkie,a co najważniejsze nasza obecność im nie przeszkadza!

      Usuń
  9. Pięknie Ci wyrosły te muffiny! Z nutellą super z nutellą. Zresztą wszystkie słodkości kuszą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje małe "pochłaniacze" bardzo moje słodkości doceniają!

      Usuń
  10. Zdjęcia masz przepiękne, kwiaty wspaniałe, a na ciasto to chyba muszę kiedyś wpaść, bo mam podejrzenie, że mieszkamy bardzo blisko siebie:-)
    Pozdrawiam z okolic Żabna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś z łódzkiego?Ja jestem z okolic Wielunia :)

      Usuń
    2. O, to trochę daleko, ja myślałam, że z Żabna k Tarnowa, ale świat jest przcież taki mały, kto wie? pozdrawiam:-)

      Usuń
  11. Lubie tę porę roku, z całym tym zawirowaniem przetworowo słoikowym.Robię się wręcz pazerna na ilość słoików z zaprawami:):):)
    Kolor śmietanki sliczny, widzę dodatkową nitkę więc oczka nabrane metodą IC i stawiam na chustę do omotania:):):)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz,że ja ciągle kontroluję ilość przetworów i mam podobnie jak Ty.Potem będzie szaleństwo pomidorowe...i tych nigdy zbyt dużo!
      Tak,szalo-chusta :)

      Usuń
  12. Lubię bardzo wpadać tu do Ciebie :) I tym razem zagościłam z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Uwielbiam Twoje bywanie tutaj :) U Ciebie również można oczy nacieszyć :)

      Usuń
  13. Na Twoim blogu jest i dla duszy i dla ciała. Zdjęcia cudne kwiatów i apetyczne ciasto , aż się chce zajadać. A na drucie zapowiada się coś misternie dłubane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa :)

      Usuń
  14. Masz niebieskiego irysa?:)cudny jest:)zrób sobie porzeczki z kardamonem:)są świetne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest irys,a nazwę muszę odczytać z opakowania ;)
      A porzeczki zrobię i z kardamonem :)Dziękuję za podpowiedź :)

      Usuń
  15. Kocham porzeczki, każdego koloru :)
    Podoba mi się to, co zaczęłaś na drutach - obiecująco i delikatnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,porzeczki są cudowne.Nawet na powrót nabyłyśmy z Mamą żółte :)
      Szal będzie bardzo delikatny i szlachetny :)

      Usuń
  16. Przetworzyłaś już 11 kilo? O rety, Ty to jesteś pracowita pszczółka ;)I jeszcze tyle pyszności upiekłaś! Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eweluś...dojrzewają i szybko trzeba działać bo nie poczekają ;) A ciasta...to wielka radość patrzeć jak znika.Motywacja jest wielka!

      Usuń
  17. Słodkości dużo dziś serwujesz :) A kwiatki cudne, mój ogród dopiero powstaję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojeju, ile się dzieje ... faktycznie czas intensywnej pracy, ale przyjemnej :)
    Kocięta słodkie, w super pozach, aż bije od nich ciepełko.
    Powodzenia w pracach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie tu u Ciebie, a jak smakowicie!!!!
    Może jeszcze jedno miejsce by się znalazło dla nieco "większej dziwczynki"...hi...hi...
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorowo i bardzo apetycznie Uleczko. Piękne lilije a szczególnie ta biała z różem śliczna a kociaczki już duże - ale masz wesoło:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawda, lato to cudny czas, pięknie w koło... Ja też mam pod opieką dwóch małych urwisów, którzy codziennie męczą mnie, żebym zrobiła gofry:)Twoje słodkości prezentują się wspaniale!
    Powodzenia z porzeczką, ja czekam na wiśnie, już prawie dojrzały:)
    Wszystkiego dobrego, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale słodko u Ciebie:) Ja na szczęście zaraz biorę się za smażenie racuchów więc jakoś przeżyję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tutaj słówko :)

Archiwum bloga