Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!

Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!
WŁÓCZKI KTÓRE POLECAM

niedziela, 25 listopada 2012

Srtucla inaczej ;)

To ciasto,kiedyś przed laty,było pierwszą drożdżówką przeze mnie zrobioną.Czas był wrócić do swoich początków ;)






















Ciasto:
50 dag mąki
5 dag drożdży
ćwierć szkl. cukru
3 żółtka
ćwierć kostki masła
szklanka mleka
 
 Masa makowa:
25 dag maku
2 łyżki masła
pół szkl. cukru
2 łyżki miodu
2 białka
5 dag rodzynek
3 łyżki posiekanych orzechów laskowych
olejek migdałowy

Mak opłukać na sitku.Zalać wrzątkiem(ja zalałam mlekiem) ,pozostawić na noc.Następnego dnia gotować około 30 min. na bardzo małym ogniu.Starannie osączyć,przekręcić dwa razy przez maszynkę.
Z drożdży,ciepłego mleka ,łyżki cukru i 2 łyżek mąki przygotować rozczyn i odstawić na 15 min. do wyrośnięcia(ja rozczyn robię o konsystencji gęstej śmietany ). Dodać resztę mąki,cukier,żółtka,stopione masło i wyrobić ciasto.Gdy zacznie odchodzić od rąk,przykryć i odstawić na około godzinę w ciepłe miejsce.
Do maku dodać cukier, miód, stopione masło i ubitą piane z białek,bakalie i olejek migdałowy.Wymieszać.
Wyrośnięte ciasto wyjąć,rozwałkować na wydłużony cienki prostokąt.Rozłożyć na nim mak i zrolować.Pokroić na plastry około 4-centymetrowe i postawić je jeden przy drugim w wysmarowanej tłuszczem tortownicy(lub blaszce).Postawić do wyrośniecia.Piec około 40-45 min w temperaturze 175stopni.Po wystudzeniu polukrować lub posmarować dżemem morelowym :)

























Zdjęcia zrobione przez moją Bzdrukę.Goni za kotkiem z aparatem,a on daje mnóstwo okazji do fajnych zdjęć :)























A to zapowiedź kolejnego posta, jeszcze tylko kilka szlifów ;)

















Pozdrawiam i życzę dobrej niedzieli!

38 komentarzy:

  1. Niczym z cukierni;) wygląda przepysznie...uwielbiam makowce pod każdą postacią;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. W życiu nie piekłam strucli, zresztą ciasto drożdżowe nigdy sie ze mną nie zaprzyjaźniło. Ale spróbuję. Wygląda cudnie. Twoje przepisy mnie bardzo zaciekawiły. Lubię fajne, sprawdzone. Kilka zapisałam, bo warto spróbować. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w czasach kiedy bałam się drożdżowego robiłam krucho-drożdżowe.Nie trzeba wtedy tyle wyrabiać a strucla jest idealna :)
      Pozdrawiam i bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Strucli jeszcze nie piekłam, dziś za to mam w planach tiramisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam!Tiramisu będę robiła za jakiś czas,ale nie dla siebie ;)

      Usuń
  4. Zapachniało migdałami i...świętami. Spisałam szybko przepis na pewno wypróbuję, Twoje na pewno przepysznie. Jak miło, że masz pomocną dłoń w fotografoaniu zabawnego kociaka.
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na zapowiedziane wejście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie :) Ja zawsze czekam kiedy pojawi się komentarz od Ciebie...no tak jakoś mam :)

      Usuń
  5. Robię sobie kawkę i szukam Trilli ! co dzisiaj za pychotka?:)A tu pachnie w całym laptopie Świętami:)Ja zawsze robię makowce ,wielkie , wypasione z bakaliami :D Uciekam ,a! Kot bossssski:DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki wypasiony,nadziany bakaliami wysmażany po staropolsku robię na Święta.Robię go wtedy z ciasta krucho-drożdżowego :)
      Buziaki

      Usuń
  6. Uleńko pewnie wykorzystam i ten przepis, ale dzisiaj serwuję ciasto dyniowe:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiulku...Jesteś jak dobry duszek na moim blogu :)

      Usuń
  7. Jak zwykle u Ciebie Uleczko pachnąco i smakowicie. Zwykle piekę zawijaną ale dzisiaj mam miodowiec:)
    Kociak przeuroczy, aż miło popatrzeć. Buziaczki dla Bzdurki i mizianka dla kociaczka, pa:)
    Milej niedzieli, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodowiec...mmm...
      Bzdurka ucałowana :)Buziaki!

      Usuń
  8. Jak zawszę smacznie mniam hihi a u mnie nic się nie upiekła hihi :))) super jest to drugie zdjęcie z Bzdurką ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie otwieram oczu na Twoje ciasta, bo nie mogę się złamać do świąt - a kto wie, już same migawki przyprawiają o zawrót ślinianek:)
    A Bzdurka to urodzona fotograficzka! Nie dość, że kudłaty obiekt słodki sam z siebie, to jeszcze po mistrzowsku zdjęty! No, no, no!
    Pogodnej niedzieli, spokojnego nadchodzącego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie podoba mi się to jedno oko ujęte ;)
      Wszystkiego dobrego Prządeczko!

      Usuń
  10. A ja mam dzisiaj piernik :-) i ciasto miodowe przekładane serem gotowanym :-)
    A takie ciasto można nadziewać masą kokosową :-) równie smaczne :-)
    Kotek cudny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że można...myślałam też o serku,tyle że efekt jest przy ciemnej masie :)

      Usuń
  11. Mniam aż ślinka cieknie.
    Uważaj na kicię bo wisi na trującej roślinie.
    Moja Alice nawet chciała ją podgryzać i musiałam kwiatka usunąć z domu...

    OdpowiedzUsuń
  12. O Matko! To musi być pyszne! Ciekawa jestem końcowego efektu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosieńko,ta drożdżówka jest naprawdę pyszna!

      Usuń
  13. Ciacho apetycznie wygląda :) A kotek słodki :) Praca... zupełnie nie wiem co to jest.
    Pozdrawiam cieplutko ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie prezentuje się w przekroju :) będę musiała spróbować w ten sposób " złożyć" struclę...a może by tak też ze śliwką w jakiejś postaci...hmm mam o czym myśleć teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo właśnie o atrakcyjność w przekroju chodzi ;) Można też z powidłami śliwkowymi,albo w ogóle jakiś fajny dżemik...z resztą jak komu fantazja podpowie ;)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawe ciasto i ciekawy sposób składania drożdżaka w jedną całość.
    Wygląda bardzo apetycznie:)
    Kociak przesłodki. Bzdurka ma niestrudzonego kompana do zabaw:)
    Ciekawa jestem kolejnego posta:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak...Bzdureczka ma niezłą zabawę :)))

      Usuń
  16. Pycha :) i czekam na kolejnego posta z zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strucła wygląda niezwykle smakowicie :) Kociak przesłodki a ja jestem ogromnie ciekawa co to takiego powstaje???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko dwie lub trzy warstwy lakieru i pokażę :)

      Usuń
  18. Narobiłaś mi smaka na drożdżowe:)Może jutro upiekę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tutaj słówko :)

Archiwum bloga