Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!

Miejsce,które zdecydowanie polecam!!!
WŁÓCZKI KTÓRE POLECAM

wtorek, 3 września 2013

Zbyt szybko mija czas...

Tak często bywa.Tyle planowania,czekania...
A potem za mało,za krótko i jakiś taki niedosyt pozostaje.Czy Wam też się to zdarza?

Ale póki co zaprezentuję najpierw co ostatnio zajmowało moje ręce...



A teraz wytłumaczę mój wstęp...
 Piszę tak dlatego,że miałam wielkie szczęście spotkać się Marleną .Długo czekałyśmy na to spotkanie...bo trochę nieprzewidzianych okoliczności po drodze nastąpiło.Ale udało się!
Marlenka zrobiła dla mnie bluzeczkę ;) Patrzajcie i zazdraszczajcie ;)


Ale to nie wszystko! Bo spotkanie nam się "rozrosło" i dołączyła do nas Anita .
Anitka przywiozła mi bransoletę do kompletu z naszyjnikiem,bo trzeba było zmniejszać...no takie mam chude "gałązki " hihihi

Ech,co to jest za szaleństwo jak spotykają się trzy kobietki z tą samą pasją! Szkoda tylko,że czas nam tak szybko umknął...oj,szkoda...
Ale to wydarzenie to jest COŚ ,czym musiałam się z Wami podzielić ;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)))

42 komentarze:

  1. Piękne prezenty otrzymałaś, a spotkania w miłym towarzystwie mają to do siebie, że się bardzo szybko kończą, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, takie spotkania mijają w oka mgnieniu :) Ale wspomnienie zostaje na zawsze :)
    Śliczne prezenty :)
    A i o, co Twoje ręce zdolne zajmowało... no jest co podziwiać, zwłaszcza gdy samemu tak się nie potrafi...

    OdpowiedzUsuń
  3. O, właśnie jestem w takim nastroju, jak zaznaczyłaś na wstępie... pudełko obłędne, mogłabym mieć dla niego katar nawet przez całą... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach pewnie, że zazdroszczę, ale tego Waszego spotkania...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne podsumowanie naszego spotkania, za krótkiego niestety ach.....:)
    buziaczki, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marlenko,nie chciałam opisywać krok po kroku...tak że och i ach...to co czuję mam w serduszku i niech tam sobie siedzi ;)

      Usuń
  6. Spotkania robotkomaniaczek są zawsze zbyt krotkie. A prezenty cudne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny chustecznik, aż mnie na decu z makami naszło dzisiaj :) Piękne prezenty :) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Było na pewno cudownie:)Prezenty piękne. Twojój chustecznik cudo, podobny do mojego....:)Serweta piękna, kiedyś poproszę Cię o wzór ????? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Spotkania takie są super....Pozdrawiam cieplutko pa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie spotkania są fantastyczne i jasne ,ze zawsze za krótkie:))Piękne prezenty,piękne dzieła:))

    OdpowiedzUsuń
  11. miłe spotkanie i do tego takie cudowne skarby własnej roboty, długi czas będzie co wspominać zapewne:)...

    OdpowiedzUsuń
  12. :) ja też bardzo lubię takie spotkania :) a pudełeczko z różami jest przepiękne, muszę się też nauczyć takie cuda robić. A Marlena robi cudowne sweterki :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje wytworki jak zawsze piękne. Jak zawsze podziwiam.
    A takie spotkania są zawsze wspaniałe... i zawsze za szybko mijają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękności! Serdecznie zapraszam do mnie na Candy :) www.coral-amour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdraszczam - cudnych prezentów, ale samego spotkania najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale bluzeczka fajna:)Takie spotkanie jak jedna chwila:)!!!było piekne szaleństwo drutowo,koralikowe,nitkowo:))))Katar to przyjemność w towarzystwie tego cudnego chustecznika:D
    Moc buziaczków dla Ulci:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Anitko...ja wciąż nie mogę wyjść z podziwu,jak Panowie wytrzymali nasze spotkanie...DZIELNE CHŁOPAKI!

      Usuń
  17. cudny chustecznik :)))
    fajnie tak spotkać koleżanki blogowe
    pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczne spotkanie!Pozdrawiam Was wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ula wiem o czym mówisz :) takie spotkania są wspaniałe :)) piekną bluzeczkę i bransoletkę dostałaś ;)) a pudełeczko podoba mi się bardzo:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdraszczam wszystkiego, choc to nieladnie, ale co tam, my Baby juz tak mamy i pewnie to jakies babsko-genetyczne schorzenie ale nie zlosliwe.
    Raz udalo mi sie tez spotkac z robotkowo-bratnia-dusza i pogaduszkom nie bylo konca, az nam ciezko bylo sie rozstac, tyle bylo do opowiadania...A wiec rozumiem doskonale ze takie spotkania ciesza ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapomniałam o najważniejszym:)Ta piękna lila serwetka jest MOJA:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. No to zazdroszczę, ale nie prezentów tylko spotkania. Bardzo ubogacają. Ale prezenty też cudne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pudełeczko ślicznie ozdobiłaś. Serwetka na drutach, to już wyższa szkoła jazdy i kolor ma ciekawy. Prezenty zawsze cieszą, zwłaszcza takie ładne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdraszczam, bo jest czego :) A niedosyt po miłych spotkaniach to standard. Aaaaa, i piękny delikatny chustecznik :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie miałaś ręce zajęte :) Chustecznik jak marzenie... taki romantyczny. I jest czego "pozazdraszczać"- zwłaszcza tak miłego spotkania :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny chustecznik:)
    Wspaniałe prezenty otrzymałaś:) Takie spotkanka są naprawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudny chustecznik. Prezentów pewno, że zazdraszczam i spotkania fajnego w miłym gronie-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Drutowa serweta - to jeszcze przede mną - Twoja jest przepiękna!Z jakiej włóczki robiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam ją z kordonka Filo di scozia :)

      Usuń
  29. Zazdraszczam , oj zazdraszczam.... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne są takie spotkania.Serwetka piękna, że będę musiała spróbować zrobić na drutach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zazdraszczam tych blogowych spotkań, oj zazdraszczam... Ja cieszyłam się na spotkanie z Janeczką i jak się okazało, przedwcześnie.......
    Cieplutko pozdrawiam Uluś :***

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię druciane koronki, bo są zdecydowanie bardziej delikatne od szydełkowych.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...nie chce mi się już wracać do szydełkowych.No...może tylko do Brugijskiej koroneczki ;)

      Usuń
  33. Uleńko,piękne prezenty dostałaś.Jakby to była już Gwiazdka!
    Chustecznik ma cudne przecierki.
    Jednak najważniejsze ze wszystkiego są takie spotkania,ekscytujące!

    OdpowiedzUsuń
  34. Wspaniałe takie spotkania. Piękności i cudowności pokazałaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudny, niezwykle delikatny chustecznik zrobiłaś. Prezenty przeurocze a chusta...no cóż jak zwykle pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  36. Wiesz co, Ula?
    Twoje dekupaże
    - czas pokaże -
    trafią wkrótce na ołtarze
    sztuki.
    Boć te maki zmalowane,
    kraśne, w czerwieni kąpane
    pachną… łąką o poranku, latem, rosą, mlekiem w dzbanku…
    A bielona jasno skrzynka jako chustek chatynka
    Taka zmyślna, taka zgrabna,
    Taka w bieli swej powabna!
    Że aż myślę o zamianie
    z chusteczkami na mieszkanie :)
    ...............
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tutaj słówko :)

Archiwum bloga